strange
feeling
nothing
but
this
poetry
shit
chciałabym znów zobaczyć chłopców jak sieją spustoszenie w przedpokoju na północy trenując sobie po przyjacielsku MMA. Jutro z przyjaciółmi idziemy na egzaminy capoeirzystów, fikanie koziołków, hm...
Dziś Dziś dziś było w plecy. Właściwie. Duża nieufność do Pakisów. Jeden może będzie moim szefem. Obejrzane półtora nowego batmana. You either die as a hero or live long enough to become a villain. Prymitywne i dyskusyjne. Jest sporo sposobów na życie, tak? Wierzę w to. Trudne rozważania. Moja hierarchia, hierarchia moich przyjaciół, kontra inna hierarchia. My wierzymy, oni nie. Oni jednak potrafią coś czego ja nie potrafię. Czy oni potrafią to co potrafię ja? Należy zrewidować słowo frajer. Podobnie słowo miłość. Oprócz słowa miłość, które trudno zrewidować, należy zrewidować słowo frajer. Co znaczy słowo zrewidować? I jeszcze kilka innych słów. Stań na głowie, zobacz, czy z tej perspektywy świat nie jest jednak przyjemniejszy. Warto.
Przytul mnie mocno. Dobranoc.
Na chwilę bądź mną.
Friday, October 29, 2010
Subscribe to:
Posts (Atom)