Sunday, November 30, 2008

batuco

a dancehall się tańczy z butelką na głowie?
ha! nie.

batuco ał. do obejrzenia. nie do posłuchania

"Jedna z kobiet śpiewała , wspomagana przez chór siedzących. Mogła śpiewać i improwizować całymi godzinami, a tematów pieśni nie brakowało: życie wspólnoty, miłość, porady seksualne." (za afryka.org)

Tuesday, November 25, 2008

to miłe

gdy piszesz
gdy się uśmiecham

gdy czuję że się uśmiecham

Sunday, November 23, 2008

nie bądź

swoim własnym wspomnieniem

tym co się nie zdarzyło

nie bądź plotką

elementem spiskowej teorii mojej teraźniejszości


nie bądź
powodem do złości

powodem do smutku

nie zrób mi krzywdy.


a Ty

nie bądź dla nich siłą wyższą

nawet jeśli jesteś wyższy

Monday, November 17, 2008

sentymentalnie

- to nie umiesz zdejmować skarpetek nogami? :)
- a Ty umiesz?

...

- no śpij już.





nie mogłam zasnąć wczoraj. czasem mam za dobrą pamięć. wybiórczą i pobłażliwą.

Saturday, November 8, 2008

ale

Z kim wyobrażam sobie normalnie i bezstresowo funkcjonować na drugim końcu świata, jeśli nie sama?
Nie - Bies(ki)

Chyba z moją wyobraźnią gorzej.


I wcale nie jestem monotematyczna!
Po prostu wszystko co dziś się działo, choć miłe, było bez znaczenia.

Po drugim dniu (drugiej godzinie w życiu) nauki hiszpańskiego - test wyboru sprawdzający rozumienie znaczenia 80 słów rozwiązałam na 98% po czym komp mi padł.
Bierna znajomość języka na wyciągnięcie ręki. I co? Zacznę rozumieć teksty kubańskich piosenek?

Pierre w Andaluzji. Pisze, że nie wraca na święta. Pogoda pomaga nie tęsknić do nocnych spacerów. A ja przypomniałam sobie o radio w telefonie. Na powroty do domu, żeby pomóc rutynie być. Bo do domu wracać trzeba.

Monday, November 3, 2008

niebieskiego

Niebieskiego pojebało.
Ja wcale nie przeklinam.
Stwierdzam fakt.

Tak codziennie spędzasz z nią czas.
Do niej się przytulaj.
Nie do mnie.

Nie przeprowadzę się do bloku naprzeciwko. Prędzej zamieszkam na drugim końcu miasta/kraju/świata. Z przyjemnością.
Nie chcę spotykać Cię zawsze tam gdzie są nasze wspomnienia i nasza muzyka. Niby przypadkiem mimochodem naturalnie. Nie dotykaj już mnie i zostaw wreszcie naprawdę.
10 lat byłeś i wszystko spieprzyłeś: sympatię, przyjaźń, a na koniec miłość.
Znów zaledwie stwierdzam fakt.
Nie chcesz z nią być? ale przecież z nią jesteś. codziennie.
Że ja się niby złoszczę na Ciebie?
Nie mam już dla Ciebie uśmiechu ani dobrych słów.
Utopiliście to wszystko razem z nią.
Szkoda mi energii na złość.

Kilka pięknych słów straciło swoją treść i wartość.