Monday, August 18, 2008

ona nie była kobietą

Madzia jest fajną instruktorką:
boli was?
wszystko?
ślicznie!

kabaret
nie
pilates
ale gimnastyki twarzy ani dłoni nie było.

Ciepło wspomina się Liśkiewicza albo nawet Darka, którzy cały czas mówili jak właściwie oddychać, jak ustawić kręgosłup, głowę kark, ramiona, łopatki, żebra, brzuch, pośladki, uda, kolana, stopy, palce u stóp, ręce, dłonie, palce u rąk, które mięśnie powinny być napięte, które mięśnie odpoczywają... zwracali uwagę na wszystko co najważniejsze.To nie był pilates ale to byli Instruktorzy.

Ciekawe jak fajny może być pilates

Friday, August 15, 2008

głupek

oceanuuuuuuuuuuuuuuuuu!!! :) napatrzę się przez twoje oko niebieskie jak wrócisz :)

a jak nie wymyślisz nic lepszego to ci to oko niebieskie zabiorę na pamiątkę sobie.
Ewa, Ty głupku, Suz załamała r[en]ce. Albo to Ewa załamała r[en]ce nad głupotą Suz.
Sama jedź nad ocean. Dla swojego własnego dobra.
Tylko nad inny jakiś.


Wczoraj witając się z Szymonem pękliśmy pół litra o asfalt. Wszyscy będziemy zdrowsi, tylko czy nam się to opłaca...? ach te przypadki.

Wednesday, August 13, 2008

j

j jak yoga. ale power yoga. nareszcie.

lustra
równowaga
wysiłek
relaks
wysiłek
relaks

zmęczenie

w mieście kobiet bo dla siebie.

Monday, August 11, 2008

bo

W drodze do celu za ostatnim w szeregu. Dlaczego tego nie zrobiłaś? Bo nie dałam rady. To znaczy cały czas próbuję, ale mam coraz mniej siły, bo czas się kończy. To było takie ambitne wyzwanie. Zdałam wszystkie egzaminy, ale do tego ostatniego nie chcę podchodzić. Jak zwykle pod sam koniec kończy mi się energia. A w Gruzji wojna.
Nie mam siły pisać kolejnego maila a potem odebrać kolejnego maila z pytaniem jak mi idzie. Co robię? Napiszę jak będę robiła coś nowego. Zrób coś ze mną. Kreatywnego. Paskudne słowo.

A. Napisałam dziś dla odmiany wierszyk. Dziś mi się podoba.
A gdy zasypiałam widziałam piękną grafikę. Kto mi to narysuje?

Tuesday, August 5, 2008

sevillanas why not

Ags! inspirujesz ;)
będzie więcej kolorów, bardziej jak u mnie. Mniej słów bo słowo mi jest coraz droższe.





magiczny świat emocji kontra.. no właśnie: kontra to podstawa. unosisz się coraz wyżej ale nogami coraz bardziej chcesz dotykać ziemi.. bo nie umiesz pływać - taka jest postawa.
może następnym razem a może w październiku z Pierrem w Andaluzji. A może z Tobą?





plakat mam też. z czerwonymi nogami na czarnym tle.
trochę umiejętności, ale za mało.