Thursday, July 26, 2007

Mamo, papuga zjadła Puchatka!

-Popatrz, jak równo obgryzła róg. No zdolna jest, ale dlaczego zjadła mi akurat tę książkę? :(
- najwidoczniej Rozalia chce zostać niedźwiedziem.
- nieeeee!!!!!!!! mamo...

Thursday, July 19, 2007

upaprałam sie smarem ponieważ jestem dziewczynką

Doszłam przy okazji do wniosku, ze wcale zgrabny byłby ze mnie tatuś. Ale zacznijmy od poczatku, choc w dużym skrócie. Pomarańczowy rower stał już zbyt długo najpierw na balkonie, później w przedpokoju - nieużywany. Zebrałam się więc do najbliższego sklepu z rowerami po dętkę. W sklepie zrobiłam głupiutką minę pt. rower to dla mnie zwierz z innej galaktyki.Może mi pan wytłumaczyć jakie są rodzaje dętek, ale ja i tak wezmę najprostszą i najtańszą, czyli taką standardem i generacją najbliższą pomarańczowemu. Do tego efekt kobieta w sklepie sportowym (z przewaga pojazdów na kołach) i poszło zgrabnie. Owa kobieta (uzupełniwszy w międzyczie swoją garderobę za pomocą nowych zakupów)wieczorem przystąpiła do wymieniania dętki. Pierwsza myśl w stylu: w sklepie rowerowym mogę robić z siebie błazna, ale do odkręcania śrubek przydałby się facet, pojawiła sie już przy odręcaniu pierwszej śrubki. Wszystkie operacje na pomarańczowym bacznie obserwował ojciec. Ojciec, jak powszechnie wiadomo to nie jest facet. Wprawdzie czasem wkręci żarówkę i wyrzuci śmieci jak się mu powie, ale żadnych informacji potrzebnych w danej chwili, takich które facet powinien posiadać, nie da sie od niego nigdy wyciągnąć. cdn.

Koszmar z ulicy wiązów wrócił na Balcera

Nie żebym kiedykolwiek widziała ten film, ale sądzę, że z powodzeniem mogłabym dostać rolę tytułową. Tak więc jak troche zarosnę znów będę szukać nowego fryzjera. Jak można tak sknocić robotę.. i to jeszcze po sobie.
Obecnie głowę z tyłu mam płaską. Ładny kosmyk zwisa samodzielnie, aczkolwiek bezwładnie oraz bezładnie jakby obraził się na całą resztę. Być może jest to efekt uboczny samodzielności. Tylko po cholerę w takim razie była ta samodzielność. Grzywka czuje sie chyba rozdarta wewnętrznie. Nie to żeby tak wyglądała... poprostu pasma wycięte nierówno nie mogą zdecydować się na kierunek falowania. Reszta fryzury wygląda jak tupecik. Chyba za duzo zjadłam, bo okropnie mnie to zdenerwowało. Na bardziej pusty żołądek takie za przeproszeniem pierdoły nie denerwują. A tu, trochę selera naciowego na parze w towarzystwie innych bardziej wykwintnych zdrowych elementów posiłku i od razu budzi się w człowieku taka bezradność i bezsilność wobec okrutnej przewagi usługodawcy nad usługobiorcą.

Thursday, July 12, 2007

lewe ósme pietro

blok 11 piętrowy (wedle dziwnej konwencji nie licząc parteru jako piętra). Wschód - zachód. Z każdej ze stron zieleń. Tu trawnik, tam trawnik, drzewa, skarpa, wąwóz ... Zielone i mniej zielone dzielnice, Starówka... widok na ładniejszą część miasta. Tuż pod skarpą dwupasmówka która nie prowadzi w żadne konkretne miejsce. Z dachu widać zalew.
Ciekawe czy jutro zadziała edycja posta.