Tuesday, December 23, 2008

would you...

be so kind and save

at least some

of the love

that I have left?



would you


be so kind and save

my dreams

from being not worth

of a decent girl ?


would you


be so kind and save

my hope

that you see

all the good things in me?




i tak dalej.
2 minuty

2 minuty jeszcze na równą liczbę sylab. ale to przecież nie o to chodzi.

za dużo w głowie... nie mieściło się.

Thursday, December 18, 2008

PS.

"nie daj sie zimie
bo dni są za krótkie
żeby je witać
albo żegnać smutkiem"

: )


(znowu pomazałam sobie ścianę)

nie.

Śnił mi się mały gruby chłopiec. Blondynek. I jemu też się nic nie chciało – tak jak mnie. Chciałam napisać do niego, że bardzo się cieszę, że jemu też się tak nic nie chce, ale pomyślałam, że może uda że nie rozumie i czar pryśnie.

To że mi się nie chce to nie wszystko.
Nie chcę i nie lubię.
I jestem na nie.

Wyjątki są nieliczne.



A co u Ciebie?

Sunday, December 14, 2008

piątek. tygodnia koniec i początek

rano:
- jest pani uczulona na ... znieczulenie? A nie wie pani. To trochę zapiecze i taki smak będzie miało dziwny, ale prosze połknąć.
- truskawki nam się skończyły? tak? ale to nic. Wie pani, takie mutanty, z Belgii. Jakiś nowy reaktor tam mają. I te truskawki tak rosną... Proszę się nie martwić. Znieczulenie już powinno działać. Badanie potrwa tylko 5 minut.

...

- a pan doktor co wczoraj ciekawego oglądał w telewizji?
- Bundych(tu następuje streszczenie odcinka). Przypadkiem trafiłem. Ale przy takich serialach można się odprężyć.
- no tak, ja wczoraj obejrzałam...

...

- a pani jakie filmy lubi oglądać? Jeszcze nie może pani mówić? Dobrze, to za chwilę nam pani opowie.

...


tolerancja badania: dobra

resztę piątku przespałam. a dziś już niedziela.

Thursday, December 11, 2008

Tuesday, December 9, 2008

nunananana :)

Lubię Agu!















ale nadal nie mogę się skupić. więc tylko esencja wszystkiego ^


a dzień.
streściłam.
więc ktoś już wie jak to było.
może dnia nie straciłam,
ale.

może weekend lepiej powinnam streścić?
Lubię weekendy w Lublinie czasem.


Odmłodniałam o kilka nieprzespanych godzin. wiesz co to znaczy?
I kilka kilometrów spaceru nocą.

Nie przepisze tu komentarza do mojego odmłodnienia :)





A w Korzeniach dziś Kroton.

Friday, December 5, 2008

Pitu się zakochał!

sam to powiedział.

i mogę to powiedzieć i napisać wyraźnymi literkami :)

Jestem z Ciebie dumna. Ziom.



PS: nie, nie we mnie.

Sunday, November 30, 2008

batuco

a dancehall się tańczy z butelką na głowie?
ha! nie.

batuco ał. do obejrzenia. nie do posłuchania

"Jedna z kobiet śpiewała , wspomagana przez chór siedzących. Mogła śpiewać i improwizować całymi godzinami, a tematów pieśni nie brakowało: życie wspólnoty, miłość, porady seksualne." (za afryka.org)

Tuesday, November 25, 2008

to miłe

gdy piszesz
gdy się uśmiecham

gdy czuję że się uśmiecham

Sunday, November 23, 2008

nie bądź

swoim własnym wspomnieniem

tym co się nie zdarzyło

nie bądź plotką

elementem spiskowej teorii mojej teraźniejszości


nie bądź
powodem do złości

powodem do smutku

nie zrób mi krzywdy.


a Ty

nie bądź dla nich siłą wyższą

nawet jeśli jesteś wyższy

Monday, November 17, 2008

sentymentalnie

- to nie umiesz zdejmować skarpetek nogami? :)
- a Ty umiesz?

...

- no śpij już.





nie mogłam zasnąć wczoraj. czasem mam za dobrą pamięć. wybiórczą i pobłażliwą.

Saturday, November 8, 2008

ale

Z kim wyobrażam sobie normalnie i bezstresowo funkcjonować na drugim końcu świata, jeśli nie sama?
Nie - Bies(ki)

Chyba z moją wyobraźnią gorzej.


I wcale nie jestem monotematyczna!
Po prostu wszystko co dziś się działo, choć miłe, było bez znaczenia.

Po drugim dniu (drugiej godzinie w życiu) nauki hiszpańskiego - test wyboru sprawdzający rozumienie znaczenia 80 słów rozwiązałam na 98% po czym komp mi padł.
Bierna znajomość języka na wyciągnięcie ręki. I co? Zacznę rozumieć teksty kubańskich piosenek?

Pierre w Andaluzji. Pisze, że nie wraca na święta. Pogoda pomaga nie tęsknić do nocnych spacerów. A ja przypomniałam sobie o radio w telefonie. Na powroty do domu, żeby pomóc rutynie być. Bo do domu wracać trzeba.

Monday, November 3, 2008

niebieskiego

Niebieskiego pojebało.
Ja wcale nie przeklinam.
Stwierdzam fakt.

Tak codziennie spędzasz z nią czas.
Do niej się przytulaj.
Nie do mnie.

Nie przeprowadzę się do bloku naprzeciwko. Prędzej zamieszkam na drugim końcu miasta/kraju/świata. Z przyjemnością.
Nie chcę spotykać Cię zawsze tam gdzie są nasze wspomnienia i nasza muzyka. Niby przypadkiem mimochodem naturalnie. Nie dotykaj już mnie i zostaw wreszcie naprawdę.
10 lat byłeś i wszystko spieprzyłeś: sympatię, przyjaźń, a na koniec miłość.
Znów zaledwie stwierdzam fakt.
Nie chcesz z nią być? ale przecież z nią jesteś. codziennie.
Że ja się niby złoszczę na Ciebie?
Nie mam już dla Ciebie uśmiechu ani dobrych słów.
Utopiliście to wszystko razem z nią.
Szkoda mi energii na złość.

Kilka pięknych słów straciło swoją treść i wartość.

Thursday, October 30, 2008

szaro wróciło

byłam, zobaczyłam, zakochałam się.
wiosną albo jesienią pojadę znów.

A może już w zimie.
Tylko strażaków na wakacjach nie lubię. nie cierpię. Strażaki-pijaki. Poznałam genezę renomy przysłowiowych niemalże remiz strażackich. "Zostańcie do środy, no chodźcie z nami, czekamy na was." Przekonali chłopaków. Tylko.
Od tej pory wyjeżdżam Tylko z dziewczynami!

Nie mam ochoty na Sylwestra. Nigdzie. A temat pojawia się coraz częściej.
Pojechałabym zaraz gdzieś. teraz. Ale wydatków dużo. coraz więcej.
Jasne, że trzeba wziąć się za coś bardziej dochodowego. Trzeba też skończyć pracę. I wziąć sie za coś bardziej dochodowego na dobre.

Brakuje mi celu, motywacji, kierunku, miłości. słońca. tego które było zawsze w sercu .głupek.

Inspiracje australijskie:

http://www.stylefile.com.au/designers-profile.cfm?oid=1782&t=Katelyn-Aslett

przypadkiem:
Babalu - (Cnet) Editor's review
"This eight-piece Australian salsa outfit is led by the impressive phrasings of Columbian singer Irma Monsalve Botero. The steady staccato percussion keeps your hips tilting ever so slightly while your feet stutter-step in sync."


inspiracje europejskie?

o flamenco już było.
nie jestem gotowa, żeby powiedzieć coś dobrego o kolorach i projektach.

Wednesday, October 22, 2008

słodkie nałogi muzyczno-towarzyskie kontra łazęgostwo wpojone

dziś:

jutro:


Bieszczady

a jak będzie padać to sobie pochodzimy................

Cinek mówi, że on by wiedział co wybrać. raczej. picie w knajpach go nie cieszy (a raczej mnie nie cieszy. z tym jednym wyjątkiem. potem najwyżej odchorowuję. i słucham wymówek przez telefon. ale teraz byłoby poprawnie i najlepiej bo urodzinowo. Cinka picie nie cieszy. phe. imprezy go nie cieszą. phe. koncerty go nie cieszą. phe) ale, mówi dalej... On nie musi podejmować takich trudnych decyzji. No ja bym mu nie wierzyła.
Też mi decyzja.

są możliwości korzystania z duchowych dotacji...

przyjaciele chcą w góry - góry jesienią. ale 90% że będzie padać.

ja zawsze byłam na tych koncertach. tylko czy mam siłę. na przypomnienie tego rytmu który zapomniałam, na odchorowywanie. znów dwa dni bez głosu i takie tam. tym razem? Chciałabym Was zobaczyć, posłuchać, pogadać, ale czy Wy na pewno chcecie/chcesz zobaczyć mnie?

Zostawmy to i chodźmy na spacer

Wednesday, October 15, 2008

post cośtam

playlista z wczoraj
1.Peter Tosh - Equal Rights - 7'' - Intel HIM
2. Max Romeo - War in Babylon - 7'' - Upsetter
3. Black Uhuru - Sensimila - Sensimila - Island
4. Wailing Souls - They Don't Know Jah - 12'' - Greensleeves
5. Congo Ashanti - Education Of Brain Washing - Congo Ashanti
6. Gladiators - Mix Up - Trenchtown Mix Up - Virgin
7. Burning Spear - Black Soul - Man In The Hills - Island
8. Yellowman - Can't hide from Jah - Zunguzunguznguznguzunguzunguzungzunguzunzgz - Greensleeves
9. Fisz - Polepiony - Polepione Dźwięki
10. Natty B & JahDeck - Happy Birthday Fi Suz Live & Direct :P
11. Supersci feat. Remedeeh - Get!
12. Youngblood Brass Band - Human Nature
13. A Skillz - Strawberry Jam Forever
14. Method Man, Redman, Cypres Hill - Cisco Kid
15. Masidge, Phaiz Rock - Light'em Up!
16. Bad Brains - Revolution (Dub) - The Youth Are Getting Restless - Caroline Records
17. Bad Brains - Rise - Rise - Epic
18. Dread Zeppelin - Heartbreaker - Un-Led-Ed - International Record Syndicate
19. Dread Zeppelin - Whole Lotta Love - Un-Led-Ed - International Records Syndicate
20. Beatallica - ...And justice for all My Loving - Beatallica - MetalMind
21. Albert Ayler - New Generation - New Grass - Impulse

bo cały czas się cieszę ;P i brzmi mi pięknie :)
bold by Gilo :):P

jest radość ;)

uro-dżin

poranek po



ulubiona audycja - zastępstwo
happy birthday dear Suz w doskonałym wykonaniu :*** choć radio ściszone to ten kawałek udało się usłyszeć wyłapać :)
chłopaki nie lubią pijanych malin. widać to bardziej dziewczyńska rozrywka.
nie spodziewałam się takich życzeń na falach eteru :) dobrze że nie nagrywałam, bo słuchałabym pewnie przez cały następny rok. jessss ajjjj

Ula i Kinga i Piotrek przynieśli słońce w kieszeniach.

nie pękać nie robić min - bo w domu ciężko obchodzić urodziny. nie spotkasz mnie wieczorem w knajpie. nie umówisz się ze mną na piwo. unikam zimnego alkoholu i dymu.
gdzie mam czuć się dobrze, jeśli nie tu, w domu z przyjaciółmi i rodziną. auć. zmęczenie i bez: czarno-białe myśli. cisza i awantura. zaleczanie. będzie lepszy czas może. jakieś plany. wyjazd. wakacje kiedyś. tylko zaleczanie.

Niebieski życzy mi żebym zawsze była taka piękna i młoda jak teraz. coś odpisuję. nie rozmawiamy. nie rozumiem. bardzo trudno to zastąpić. niby tak trzeba. ale nie umiem.


Dużo pięknych życzeń.
ulotnych dobrych chwil nigdy dość
naprawdę nigdy dość

zagrałabym w piłkę

Wednesday, October 8, 2008

relaks humor i zart i luz i warzywa. taki rytm



Ula wróciła więc obejrzałam ten klip :)
A wczoraj na kilka godzin przeniosłam się na Krym.

Mój ubiegłoroczny uczeń gimnazjalista jest w tym roku również motorowcem - niezorientowanym podpowiadam, że ma to związek z klubem piłkarskim i różnymi hasłami a nie z pojazdem jednośladowym.

A mój nowy pięciolatek Filip jest najfajniejszym pięciolatkiem na świecie!

Mój głos nadal bardzo kaprysi, już prawie zaprzyjaźniłam się z panią otolaryngolog (a cześć!/ no do zobaczenia! najdalej za 10 dni, pamiętaj!) Chyba zmierzamy w stronę wyjaśnienia sytuacji i ponownego oswojenia mojego głosu.
zmęczone.

Mój, moja, moje...
Tylko słodkich piosenek dla mnie teraz nie ma, nie z mojej winy.
Ale salsa tuż :)

Tuesday, September 30, 2008

piosenka



gdy tylko na dobre wróci moja krtań ;) póki co sąsiedzi mają spokój :)

acha
najpilniejsze nudne ważne sprawy tymczasowo ogarnięte

Thursday, September 25, 2008

quotes

Ulubione cytaty jednego z moich ulubionych nauczycieli, już-wspominki z jeszcze-moich studiów.


'There is no greater thing that you can tell someone than, "I believe in you, you're good, I'm there for you." B. Knight

'When students travel, they don't carry grammar books, they carry dictionaries'. S. Krashen

'Tomorrow will be more surprising than today.' Pop Tech

'Journeys end in lovers meeting.' W. Shakespeare

'The teacher's primary responsibility is response-ability.' P. Wilberg

Wednesday, September 24, 2008

sił

nie mam

przydałoby się

mieć

i nie pojechałam na Krym

ale trochę tam jestem. przez tydzień. z przyjaciółmi.

tymczasem ogarniam nudne ważne sprawy.

Monday, August 18, 2008

ona nie była kobietą

Madzia jest fajną instruktorką:
boli was?
wszystko?
ślicznie!

kabaret
nie
pilates
ale gimnastyki twarzy ani dłoni nie było.

Ciepło wspomina się Liśkiewicza albo nawet Darka, którzy cały czas mówili jak właściwie oddychać, jak ustawić kręgosłup, głowę kark, ramiona, łopatki, żebra, brzuch, pośladki, uda, kolana, stopy, palce u stóp, ręce, dłonie, palce u rąk, które mięśnie powinny być napięte, które mięśnie odpoczywają... zwracali uwagę na wszystko co najważniejsze.To nie był pilates ale to byli Instruktorzy.

Ciekawe jak fajny może być pilates

Friday, August 15, 2008

głupek

oceanuuuuuuuuuuuuuuuuu!!! :) napatrzę się przez twoje oko niebieskie jak wrócisz :)

a jak nie wymyślisz nic lepszego to ci to oko niebieskie zabiorę na pamiątkę sobie.
Ewa, Ty głupku, Suz załamała r[en]ce. Albo to Ewa załamała r[en]ce nad głupotą Suz.
Sama jedź nad ocean. Dla swojego własnego dobra.
Tylko nad inny jakiś.


Wczoraj witając się z Szymonem pękliśmy pół litra o asfalt. Wszyscy będziemy zdrowsi, tylko czy nam się to opłaca...? ach te przypadki.

Wednesday, August 13, 2008

j

j jak yoga. ale power yoga. nareszcie.

lustra
równowaga
wysiłek
relaks
wysiłek
relaks

zmęczenie

w mieście kobiet bo dla siebie.

Monday, August 11, 2008

bo

W drodze do celu za ostatnim w szeregu. Dlaczego tego nie zrobiłaś? Bo nie dałam rady. To znaczy cały czas próbuję, ale mam coraz mniej siły, bo czas się kończy. To było takie ambitne wyzwanie. Zdałam wszystkie egzaminy, ale do tego ostatniego nie chcę podchodzić. Jak zwykle pod sam koniec kończy mi się energia. A w Gruzji wojna.
Nie mam siły pisać kolejnego maila a potem odebrać kolejnego maila z pytaniem jak mi idzie. Co robię? Napiszę jak będę robiła coś nowego. Zrób coś ze mną. Kreatywnego. Paskudne słowo.

A. Napisałam dziś dla odmiany wierszyk. Dziś mi się podoba.
A gdy zasypiałam widziałam piękną grafikę. Kto mi to narysuje?

Tuesday, August 5, 2008

sevillanas why not

Ags! inspirujesz ;)
będzie więcej kolorów, bardziej jak u mnie. Mniej słów bo słowo mi jest coraz droższe.





magiczny świat emocji kontra.. no właśnie: kontra to podstawa. unosisz się coraz wyżej ale nogami coraz bardziej chcesz dotykać ziemi.. bo nie umiesz pływać - taka jest postawa.
może następnym razem a może w październiku z Pierrem w Andaluzji. A może z Tobą?





plakat mam też. z czerwonymi nogami na czarnym tle.
trochę umiejętności, ale za mało.

Tuesday, June 24, 2008

coś

miało być o decyzjach.
chciałam też na własne oczy zobaczyć napisane drukowanymi literkami, że jestem człowiekiem. kobietą też. i to jest jak dwa w jednym.
zalogowanie się tu zajęło mi jednak tyle czasu, ze odechciało mi się pisania. może to i dobrze.
oj

Sunday, April 6, 2008

przepracowuję

się

i coraz mniej mi z tego przychodzi jakby.
i coraz bardziej mi oka niebieskiego brak.
i utwierdzam się w przekonaniu, że czas się stąd zmyć
i coraz mniej wiem jak to zrobić

Monday, March 3, 2008

wiosna. już rano.

cholerna wiosna nastała. burza za burzą a słońca jak na lekarstwo (nawet nie ma). W głowie zawierucha. nie huragan. ten minął już dawno. wtedy przynajmniej wiedziałam, że to kataklizm, a teraz poprostu czuję wiosnę. Przesilenie. Bezustanna karuzela. Nie piję. Nie palę. Cały czas kręci mi się w głowie. Kto mi zazdrości? Przyznać się! ;) Ja sie też przyznaję. Przynajmniej do tego że zastanawiam się czy zawsze byłam tak nieskoncentrowana na tym co robię.
Rozalia nauczyła się nowej sztuczki.. aż się boję jutro obudzić. Przez parę ostatnich poranków gdy udawało jej się wymusić na mnie otworzenie jej klatki przydreptywała do mnie natychmiast by na różne sposoby demonstrować mi że pora wstawać. Chodzenie po pościeli i wymowne patrzenie się z odległości nie większej niż długość jednej rozelli białolicej nie skutkowało. Rozalia o poranku znacznie bardziej spieszy się na niezdrowego płatka kukurydzianego do kuchni na moim ramieniu, więc odważyła się na bardziej ryzykowne metody. Wczoraj jeszcze było to tylko delikatne skubanie ucha (jakbym była większa to bym Cię za ucho z tego wyra wywlokła ty śpiochu)i uderzanie wierzchem dzioba w środek nosa (to może byś mnie już zaniosła pod ten prysznic.. takie słońce ładne.. czas zacząć dzień). Dziś po różnych testowanych wcześniej i mało skutecznych próbach Rozalia postanowiła sprawdzić czy wstanę jeśli otworzy mi chociaż jedno oko... Najpierw kilka przyjemnych skubnięć w ucho, lekkich uderzeń w nos będących oznaką lekkiego zniecierpliwienia, aż wreszcie maleńka łapa uderzyła mnie lekko w powiekę. Niechcący. Nie wiedziała jak się ułożyć, żeby oko się otworzyło. Potem kolejna próba. Roziaaaaaaa, co Ty robiiiisz? Oko się otworzyło, a łapa w tej samej chwili znalazła się spowrotem na poduszce. Gdy pole widzenia jednego zaspanego oka zasłania czerwona głowa z białymi policzkami, należąca do stworzenia w skupieniu czekającego na sygnał, że operacja budzimy Ewę powiodła się, to jedno otwarte oko wydaje się nagle znacznie większe niż jest w rzeczywistości.
Nie wychodzę dziś znów. Taki plan. Nie uczę się, nie wycinam nic, nie sprzątam, nie skupiam się, nie rozmawiam... Nie zbieram też myśli bo najważniejsze w tym momencie to nie mysleć o tym czego chcę albo nie chcę. Cały czas widzę wąskie szparki oczu przez które widać niebo. Widać... Nie ma teraz na to czasu. Zamknęłam serce w sercu i co się z nim będzie działo zdecydujemy gdy będzie na to czas. spokojnie. Bo Rozalia mnie wcześniej nie zje, prawda? straszne.wiosenne.bzdury. ratunku