Tuesday, March 16, 2010

kiedy

kiedy nagle odchodzi ktoś bliski, wartościowy, dobry i tak trudno w to uwierzyć, kiedy nie można się pożegnać, kiedy domyślasz się, że wszystkie te myśli i wspomnienia uderzą na dniach podczas wyjazdu na którym, mimo planów już się nie spotkacie. Nie będzie już wspólnych świąt i imienin, wspólnego siedzenia na działce. Historii sprzed lat i takiego spojrzenia na świat, którego nie miał nikt inny. A kiedy ktoś jak zwykle opowiadać będzie dawne żarty ze wspólnych wakacji nie będzie już śmiechu, ale smutek. Kolejny smutek. I ci co zostali znowu zmienią się przez ten brak. Niezastąpiony.

Chociaż ta moja rzeczywistość jest taka nierealna, pragnienia niesprecyzowane, uczucia nieukierunkowane, tak bym chciała nie tracić już więcej tego co dobre. Zachować jak najwięcej, zrobić jak najwięcej, wiedzieć i kochać jak najwięcej.

No comments: