Thursday, July 19, 2007
upaprałam sie smarem ponieważ jestem dziewczynką
Doszłam przy okazji do wniosku, ze wcale zgrabny byłby ze mnie tatuś. Ale zacznijmy od poczatku, choc w dużym skrócie. Pomarańczowy rower stał już zbyt długo najpierw na balkonie, później w przedpokoju - nieużywany. Zebrałam się więc do najbliższego sklepu z rowerami po dętkę. W sklepie zrobiłam głupiutką minę pt. rower to dla mnie zwierz z innej galaktyki.Może mi pan wytłumaczyć jakie są rodzaje dętek, ale ja i tak wezmę najprostszą i najtańszą, czyli taką standardem i generacją najbliższą pomarańczowemu. Do tego efekt kobieta w sklepie sportowym (z przewaga pojazdów na kołach) i poszło zgrabnie. Owa kobieta (uzupełniwszy w międzyczie swoją garderobę za pomocą nowych zakupów)wieczorem przystąpiła do wymieniania dętki. Pierwsza myśl w stylu: w sklepie rowerowym mogę robić z siebie błazna, ale do odkręcania śrubek przydałby się facet, pojawiła sie już przy odręcaniu pierwszej śrubki. Wszystkie operacje na pomarańczowym bacznie obserwował ojciec. Ojciec, jak powszechnie wiadomo to nie jest facet. Wprawdzie czasem wkręci żarówkę i wyrzuci śmieci jak się mu powie, ale żadnych informacji potrzebnych w danej chwili, takich które facet powinien posiadać, nie da sie od niego nigdy wyciągnąć. cdn.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment