Thursday, September 13, 2007

poranek wrześniowy

"Dzień dobry. to ten egzamin jest 18? tak. września? tak. Miał być 19 września ale wczoraj p. ************* zadzwonił że jednak 18.?Ale to na pewno ten egzamin? Bo jak rozmawiałam z ************ w czerwcu twierdził, że ten egzamin będzie pod sam koniec września... Aha, na pewno.. Dziękuję."
(Nigdy nie wierz w to co mówi wykładowca)

wkurw

"Dzień dobry. Pani M. wyszła 15 minut temu? Bo umówiłyśmy sie na 11 (10.58). Acha, była, powiedziała, ze wychodzi. Dziękuję."
hm...
"Dzień dobry (o, to chyba Janek - tak zaspany, ze nie słychać czy to on czy tata) Jest sorka? (odpowiedź: przepraszam, nie wiem co sie dzieje , nie wiem gdzie moja mama, przepraszam że jestem taki niekomunikatywny i że nie umiem odpowiedzieć)Zadzwonię później, no dobrze. Dzięki. pa
"Natalka, cześć, szukam Twojej mamy, powiedz jej że byłam jak ją spotkasz"

eh...


"Ewunia, cześć. Bardzo się spieszę. No popatrz jak blisko siebie byliśmy na wakacjach... Musimy sie koniecznie spotkać niedługo. A z kim właściwie byłaś? Aha, ale nie z żadnym mężczyzną? To nie muszę być zazdrosny? No to całe szczęście.(nie wiem czy szczęście). Tak, do widzenia."

yyyyyyyy?

zabieram sie do prezentacji o płaczu. Tylko klimat z gatunku "wkurw"

No comments: