Wednesday, October 8, 2008

relaks humor i zart i luz i warzywa. taki rytm



Ula wróciła więc obejrzałam ten klip :)
A wczoraj na kilka godzin przeniosłam się na Krym.

Mój ubiegłoroczny uczeń gimnazjalista jest w tym roku również motorowcem - niezorientowanym podpowiadam, że ma to związek z klubem piłkarskim i różnymi hasłami a nie z pojazdem jednośladowym.

A mój nowy pięciolatek Filip jest najfajniejszym pięciolatkiem na świecie!

Mój głos nadal bardzo kaprysi, już prawie zaprzyjaźniłam się z panią otolaryngolog (a cześć!/ no do zobaczenia! najdalej za 10 dni, pamiętaj!) Chyba zmierzamy w stronę wyjaśnienia sytuacji i ponownego oswojenia mojego głosu.
zmęczone.

Mój, moja, moje...
Tylko słodkich piosenek dla mnie teraz nie ma, nie z mojej winy.
Ale salsa tuż :)

No comments: