Saturday, November 8, 2008

ale

Z kim wyobrażam sobie normalnie i bezstresowo funkcjonować na drugim końcu świata, jeśli nie sama?
Nie - Bies(ki)

Chyba z moją wyobraźnią gorzej.


I wcale nie jestem monotematyczna!
Po prostu wszystko co dziś się działo, choć miłe, było bez znaczenia.

Po drugim dniu (drugiej godzinie w życiu) nauki hiszpańskiego - test wyboru sprawdzający rozumienie znaczenia 80 słów rozwiązałam na 98% po czym komp mi padł.
Bierna znajomość języka na wyciągnięcie ręki. I co? Zacznę rozumieć teksty kubańskich piosenek?

Pierre w Andaluzji. Pisze, że nie wraca na święta. Pogoda pomaga nie tęsknić do nocnych spacerów. A ja przypomniałam sobie o radio w telefonie. Na powroty do domu, żeby pomóc rutynie być. Bo do domu wracać trzeba.

No comments: