Wednesday, April 15, 2009

po świętach

po ciastach

po lanoponiedziałkowej imprezie w medyku
po imprezach w medyku
noc u Ady i poranny rzut okiem na Lubartowską

trochę zapomniałam jak się tańczy dancehall
znowu


nie wiem co to znaczy
umówić się z kimś na telefon w tygodniu
bo dużo myślałem
myślenie - czynność na pewno godna pochwały
myśli jednak szybko uciekają. wiesz...


kawy nie lubię, nie mam ciasta, czekoladę z karmelem właśnie zjadłam, co by tu. Trzeba ogarniać i wychodzić. Od 8 na nogach - to wygląda jak bezsenność leniucha.
Olka napisała z Londynu dalszego i droższego niż by się wydawało. Londyn-Reykjavik -Londyn-Reykjavik-kraje skandynawskie pewnie. Miło. Spotkajmy się, napijmy z okazji ćwierćwiecza. Nie mam siły spotkać Oli w szerokim świecie. Szkoda.

No comments: