Out na jakiś czas i setki kilometrów.
Bez muzyki, bez aparatu. znów nie będzie obrazków do podzielenia się.
A dziś widziałam najpiękniejszy świt przed wschodem słońca. Też nie pokażę, jak zwykle.
W planach spotkanie kilku osób. cieszę się na te spotkania! Rodzina, Aś & Jaś i jeszcze kilka ;*
Chciałabym Sło zobaczyć. Bo tak! (śmiej się śmiej albo opadaj rączki jak wolisz. Cz-we lv ;p). Z mojego punktu widzenia jest to po drodze i prawdopodobne. Wymaga dobrych chęci.
Wysłała txty K. Jakoś głupio. Ale głupota też ludzka rzecz.
Agz, tęskniem i nie wiem co z Tobą... i o co kmn.
I tak oto mój blog zrobił się tablicą życzeniowo-informacyjną. 14stka by się nie powstydziła!
a z nowości:
Zostałam fanką chińczyków sprzedających w Lublinie odzież Made in Italy. Nareszcie ktoś! I fajną chińską muzykę puszczają a nie ten zasr rmf czy cośtam.
Friday, July 3, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment