Thursday, November 5, 2009

po 22

wróciłam z "pracy" po 22
i tak trochę wcześniej niż poprzednio
bo przedostatnim autobusem
idąc trochę krzywo
niechwiejnie
już jestem
bardzo bym chciała, by ktoś przyszedł i obejrzał ze mną film
taki na sen
(mogę nawet poświęcić się i wstać rano, by zrobić śniadanie)

wszystko dobrze,
szkoda, że ten ktoś jest tak niesprecyzowany.

No comments: