Przedzieram sie przez gąszcz niedomówień, tego czego nie chcę powiedzieć, tego czego ktoś nie chce powiedzieć, tego czego nie chce usłyszeć, tego czego nie chcę zrobić, tego czego ktoś nie chce zrobić. Powodów sa miliony.
W "pracy", w domu, w przyjaźniach zakończonych nieudanymi związkami, w przyjaźniach których kończyć nie chcę - bo zetknięcie z subiektywnym obrazem rzeczywistości może zniechęcić ludzi na 100%. Staram się zacisnąć zęby i nie mówić, bo ja sama nie wiedziałabym co myśleć słysząc to. Szczerość subiektywna rani subiektywnie tę drugą stronę. Daje chwilową ulgę i czyste sumienie, bo przecież dajemy od siebie coś bardzo osobistego. Ale nie mam gwarancji, że moje subiektywne odczucia zrozumie strona druga. Ważniejsza.
Po ostatnim prawie babskim wyjeździe stwierdzam otwarcie, że w ogólnym rozrachunku wolę chłopaków, bo conajwyżej chcą mnie przelecieć, a nie np. utopić w łyżce wody walcząc o jakiegośtam faceta. Ale to inna historia i na szczęście nie dotyczy wszystkich kobiet.
Bardzo nie mam ochoty komplikować sobie kolejnych relacji. Ale gdy jestem zawalona robotą i jedyną osobą która o mnie pamięta w trakcie i w międzyczasie najczęściej jest ten sam ktoś z kim próbuję z różnym skutkiem zerwać relację od miesięcy kilku... A nie ktoś na kim bardzo mi zależy. Przedzieram się przez tony bezsensu.
.......................................
Bo oni dwaj mają dokładnie ten sam cel. Tylko różną sytuację.
A to czego ja chcę leży gdzies bardzo daleko w zakresie możliwości uwarunkowanych sytuacją tego drugiego.
I kto by pomyślał, że chodzi mi tylko o to żeby spokojnie zasnąć.
Ziemniak cytuje: w tym szaleństwie jest metoda.
Pożegnawszy się z jednym przez gg na niecałe 3 km, rozmówiwszy się nieskutecznie z drugim gg w gg i słuchawka w słuchawkę na 400 km już półsennie, żeby nie czuć się całkowicie przememłaną emocjonalnie mam ochotę zadzwonić do kogoś innego. Niestety nie ma gwarancji, że to pomoże.
shit
Na kaca podobno najlepsza jest praca.
Monday, November 2, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment